post

Wiosenny spacer

Zima chyba już w pełni za nami, w weekend była więc idealna okazja (i pogoda) by udać się na długi spacer po pięknych okolicach otaczających Zalew Rybnicki. Było to też pierwsze od dawna spotkanie Yoko z jednym z jej dzieci – Hiro!

Początkowo Yoko nie była zachwycona zachowaniem syna. Wąchać może tylko starszy pies!

 

Mamie szybko jednak przeszły fochy…

 

… i nawet uprzejmie tolerowała kolegów i koleżanki młodzieniaszka!

 

Myślicie, że Hiro wciąż pamięta, że Yoko to jego mama?

 

Bez wątpienia nadal kieruje się jej doświadczeniem, gdy przychodzi do przeczesywania ściółki!

 

Po długim spacerze, Yoko lubi się ochłodzić. Wskakiwanie jest nieeleganckie, ale nikt przecież krzywo nie spojrzy na zanurzenie się do kolan! Sami byśmy skorzystali…

 

Hiro nie skorzystał.

 

Dwie i pół godziny i osiem kilometrów na nogach – ale warto było i nikt nie narzekał! Tak pełnego atrakcji dnia dawno nie było :)